Wypowiedzi po meczu z Zawiszą

Zawodnicy musieli uwierzyć w to jakie mają umiejętności i co potrafią na boisku

Po sobotnim meczu z Zawiszą Bydgoszcz wraz z przedstawicielami mediów uczestniczyliśmy w pomeczowych wypowiedziach. Głosu udzielili trenerzy obu zespołów oraz jeden z zawodników Unii - Mariusz Kryszak. Zapraszamy do lektury.

Piotr Klepczarek (trener Unii Janikowo)


Dla nas były to dwie różne połowy. Pierwsza część meczu była wyrównana, stworzyliśmy podobną ilość sytuacji. Straciliśmy bramkę po takim fragmencie gry, gdzie mało wskazywało, że możemy ją stracić. W przerwie porozmawialiśmy co chcemy zmienić w drugiej połowie i to zadziałało. Nasi zawodnicy musieli bardziej uwierzyć w to jakie mają umiejętności i co potrafią zrobić na boisku. W pierwszej połowie zdecydowanie tego nie pokazywali, a po przerwie było widać już zalążki tego, co potrafimy i to się przełożyło na sytuacje. Mieliśmy cztery, czy pięć stuprocentowych sytuacji i powinniśmy ten mecz zamknąć zdecydowanie wcześniej, ale to też jest nasz mankament, gdzie nie zamykamy wyniku spotkania i ciężko jest do końca. Zawisza to bardzo solidny zespół, gdzie też miał bardzo dobrą serię, więc do końca drżeliśmy o wynik, a nie powinniśmy, ponieważ tak jak powiedziałem wcześniej nasi zawodnicy posiadają takie umiejętności i taką jakość, że powinniśmy ten mecz zdecydowanie wcześniej zakończyć. To, że mamy trzy punkty, to w tej chwili je sobie zapisujemy, ale już za dziesięć minut myślimy już o kolejnym spotkaniu. To się u nas nie zmienia. Chwilę po zakończeniu spotkania i to nie ważne czy wygramy, czy przegramy, czy zremisujemy myślimy o kolejnym meczu. Punkty dopisujemy, na analizę przyjdzie czas w pierwszym dniu nowego mikrocyklu. Wtedy przeanalizujemy co działo się dziś na boisku i to, co musimy robić, aby takie sytuacje i spotkania wcześniej kończyć. Nas interesuje tylko i wyłącznie następne spotkanie. Chcemy zdobywać jak najwięcej punktów. Przyjeżdża do nas bardzo trudny przeciwnik, ale zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby wygrać to spotkanie. Chciałem jeszcze dodać, że napawa mnie ogromnym optymizmem i z tego jestem dumny jak zobaczyłem dziś naszych zawodników w dziewięćdziesiątej czwartej minucie spotkania, jak padli na boisko i ile z siebie dali. Dzięki takim momentom, gdzie zawodnicy walczą i pracują do ostatniego tchu mamy nadzieję na to, że będziemy zdobywać punkty.

Może być zdjęciem przedstawiającym 2 osoby i ludzie stoją

Piotr Kołc (trener Zawiszy Bydgoszcz)


Pierwsza połowa była na pewno na dużej intensywności jeśli chodzi o naszą stronę. Tak to miało wyglądać. W drugiej połowie zabrakło tego doskoku, tej agresywności. Myślę, że w pewnych momentach byliśmy za daleko przeciwnika i to się zemściło. Mieliśmy słabsze chwile w połowie i zabrakło doświadczenia drużyny, żeby zejść trochę niżej. Były takie sygnały z boku, ale one nie dochodziły i nasza reakcja była za późno, ponieważ straciliśmy dwie bramki. Myślałem, że jesteśmy w stanie utrzymać tempo gry z pierwszej połowy. Szkoda, na pewno nie zasłużyliśmy na to, aby stracić dziś punkty lub chociażby nie zdobyć jednego. To na pewno boli, ponieważ cały tydzień ciężko pracowaliśmy, aby zagrać dziś dobre spotkanie, w wielu momentach graliśmy dobrze i z tego jestem zadowolony. Nie przełożyło się dziś to na punkty, ale realizacja tego, co mieliśmy założone w dużej mierze wychodziła. Zadecydowały detale, tak jak mówię w pierwszej połowie mamy okazję, żeby wynik podwyższyć i spokojnie rozgrywać sobie drugą połowę tak jak byśmy chcieli. Wiedzieliśmy, że mierzymy się dziś z dobrym przeciwnikiem. Walczyli do końca i pokazali charakter. Ja "nie strzelam" tutaj żadnego z chłopaków, ponieważ uważam, że pokazali dziś, że bardzo chcieliśmy godnie pożegnać się z kibicami. Zostawiliśmy dziś dużo zdrowia lecz to niestety nie wystarczyło.

Mariusz Kryszak (zawodnik Unii Janikowo)


Każde zwycięstwo cieszy, tym bardziej, że po pierwszej połowie przegrywaliśmy, ale udało nam się wyciągnąć te zwycięstwo i na pewno radość jest. Myślę, że w pierwszej połowie za bardzo skoncentrowaliśmy się na walce, na bieganiu, na odbieraniu piłki, a za mało było dokładności w graniu. Stwarzaliśmy mało sytuacji, natomiast wychodząc na drugą połowę powiedzieliśmy sobie, że musimy to uspokoić i musimy grać w piłkę. Myślę, że plan, który założyliśmy został zrealizowany, bo stworzyliśmy sobie kilka ciekawych sytuacji.

Może być zdjęciem przedstawiającym 5 osób, ludzie uprawiający sporty i na świeżym powietrzu

Zdjęcia: Mateusz Biernacki, Nataniel Wikarski